Swiatloczula.eu

wtorek, 16 marca 2010

Pomidorrr!

Była kiedyś taka gra. Jedno z dzieci zadawało coraz bzdurniejsze pytania, a przepytywany na każde miał odpowiadać: Pomidor. Na dodatek nie wolno się było roześmiać i to było w tym najtrudniejsze, a zarazem najśmieszniejsze. Do dziś się uśmiecham jak słyszę to słowo, a i do samych pomidorów też :)

Uwielbiam pomidory. Najbardziej takie świeże, prosto z krzaka... Zawsze najpierw odrywam ogonek i wącham... Mmm, co za zapach...

Dzisiaj zatęskniłam za pomidorami. Całą zimę udawałam, że ich nie widzę, bo te co są dostępne, są jakieś takie nieprawdziwe, ale dzisiaj nie wytrzymałam. Uśmiechnęły się do mnie same, takie podłużne, chyba z Hiszpanii. Wybrałam dwa, oderwałam ogonki... Nie jest źle, pachną. Nie tak jak te letnie, ale prawie :)

Pomyślałam sobie, że należy im się odpowiednia oprawa. Jak pomidor, to koniecznie też świeże listki bazylii, a ser Gorgonzola i oliwki same wpadły mi w ręce.



Składniki:
Farsz: 2 pomidory, garść czarnych oliwek, trochę świeżej bazylii, ok. 10 dag sera Gorgonzola.

4 tortille

Sposób wykonania:
Składniki farszu pokroić, wymieszać. Na plackach ułożyć porcje nadzienia i ciasno je zwinąć. Lekko posmarować oliwą i usmażyć ostrożnie (lubią się przypalić) na grillowej patelni.
Smacznego

Pomidory to temat rzeka, a sposobów ich przyrządzenia jest mnóstwo, więc chyba należy się im osobna kategoria. A może ktoś jeszcze zagra ze mną w Pomidora? ;)
Pozdrawiam

2 komentarze:

  1. O jeny... co temat to ciekawszy i bardziej smaczny. Teraz to mi na poważnie narobiłaś smaku. Świetnie to wygląda. Kurczę, że też tak daleko mieszkam... W innym wypadku wpadłbym na obiad ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To nic trudnego, trzeba zakasać rękawki i zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń

 

Designed by Światłoczuła & LEW21. Powered by Blogger