Swiatloczula.eu

wtorek, 11 maja 2010

Sałatka ziemniaczana - najprostsza

Co prawda nie ma jeszcze młodych polskich ziemniaków, ale od jakiegoś czasu są już z Cypru, prawie tak samo dobre. Jak się je ugotuje z odrobiną kminku, masła i łodygami koperku, to smakują prawie jak nasze.

Dziś polecam, doskonałą w swej prostocie, sałatkę z młodych ziemniaczków :)



Składniki:
Świeże ogórki i ziemniaki (na oko - takie same objętości), koperek, majonez, jogurt naturalny.

Sposób wykonania:
Najważniejsze jest dobre ugotowanie ziemniaków, nie wolno ich rozgotować i trzeba je sporo posolić - wtedy nie musimy już solić sałatki, a ogórki nie puszczają wody.

Ziemniaki obrać, pokroić w dość grube półplasterki, zalać wrzątkiem, posolić, doprowadzić do wrzenia.
Gotować wolno, na małym ogniu ok. 10 min., trzeba pilnować i co jakiś czas próbować czy są już dobre (i to nie nożem, tylko wyjąć i ugryźć, bo inaczej trudno wyczuć odpowiedni moment kiedy już są ugotowane, ale się jeszcze nie rozpadają).
Gdy będą już dobre, wyjąć delikatnie łyżką cedzakową i rozłożyć na talerzu. Dobrze wystudzić. Muszą być całkiem zimne (np.jak robię sałatkę na obiad, to ziemniaki przygotowuję już rano, bo jak są zbyt świeże, to też podczas mieszania się rozpadają).
Ogórki obrać, pokroić w podobne półplasterki jak ziemniaki (może trochę cieńsze).
Łyżkę majonezu wymieszać z dwoma łyżkami jogurtu naturalnego i posiekanym koperkiem.
Ziemniaki i ogórki wrzucić do miski, zalać sosem i delikatnie wymieszać.

Tą sałatkę najlepiej przyrządzać tuż przed jedzeniem, gdy postoi za długo, ogórki puszczają wodę i wtedy nie jest już fajna. Ale gdy ma się ugotowane wcześniej ziemniaki, przyrządzenie jej zajmuje tylko chwilkę.

Jest znakomita od wiosny przez całe lato, świetnie nadaje się jako dodatek do mięs z grilla i kiełbasek, ale sprawdza się też przy mielonych, schabowych czy rybce lub jako samodzielne danie.

Ja dzisiaj podałam ją z pieczonym filetem z kurczaka.
Naprawdę polecam :)

4 komentarze:

  1. Młode ziemniaczki ja tak zapiekam na grillu :)
    Zawija się je w folię wcześniej zalane śmietaną z dużą ilością koperku i czosnku (ogórek z powodów oczywistych odpada) I na grill, aż zmięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mniam, smakowicie się zapowiada, muszę kiedyś takie zrobić.

    Ja w folii też robię, ale ciutkę inaczej. Zawijam obrane, z odrobiną oliwy i soli i piekę, aż lekko zbrązowieją. Do tego oczywiście sosik tzatzyki :)

    Można też pokroić ziemniaczki w grubsze plastry, ułożyć na tacce do grillowania, posypać pokrojoną cebulką, papryką i pieczarkami, skropić oliwą, posolić i upiec. Pyyycha :)

    Ech, ziemniaczki to temat rzeka. Grillowanie też.

    Tylko niech ta pogoda się wreszcie uspokoi!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm nie powiem... wygląda całkiem apetycznie, chociaż i tak podchodziłbym z rezerwą. Pewnie niepotrzebnie... A jak smakuje? Podobna w smaku do czegoś?

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tym wyglądem to tak nie do końca. Fotka dość kiepska mi wyszła. Z fotografowaniem jedzenia jest ten problem, że ktoś głodny właśnie na nie czeka ;)

    A jak smakuje? Nie umiem opisać, trzeba spróbować. Powiem tylko, że ta sałatka jest najbardziej lubiana w moim domu, pomimo tego, że robię ją od wielu lat. A i jak zabierałam ją na imprezki z grillem, to pierwsza znikała.

    Więc do roboty, to łatwe :D

    OdpowiedzUsuń

 

Designed by Światłoczuła & LEW21. Powered by Blogger