Swiatloczula.eu

wtorek, 18 maja 2010

Szybkie pesto szpinakowe

Nie pamiętam takiej paskudnej wiosny. Może i jest wreszcie trochę cieplej, ale nie bardzo jest czym oczy nacieszyć. Ledwo drzewka owocowe obsypały się kwieciem, zaraz przyszły deszcze i skutecznie wszystko zmyły. Nawet nie zdążyłam chwycić aparatu :(

Sezon sałatkowy też zawiesiłam. Niby kupiłam już młodego polskiego kalafiorka na sałatkę, ale gdy przyszło co do czego, wyszła zupa kalafiorowa. Ugotowana na młodej włoszczyźnie też była pyszna.

Przez ten permanentny brak słońca nic się człowiekowi nie chce, nawet z obiadami idę po najmniejszej linii oporu. Ale jak się okazuje lenistwo też może być twórcze. Dzisiaj jestem zachwycona jego skutkiem :)

Szybkie pesto szpinakowe



Składniki:
4 garście makaron typu fale, 4 gałki mrożonego szpinaku, ząbek czosnku, 1 jajo, 2 łyżki oleju z pestek winogron, sól, trochę startego parmezanu.

Sposób wykonania:
Makaron ugotować al dente.
W międzyczasie, na patelni rozgrzać olej, wrzucić zamrożony szpinak i podgrzewać aż się rozmrozi. Mieszając smażyć go na małym ogniu kilka minut. Następnie dodać posiekany ząbek czosnku, jajko, sól i smażyć, ciągle mieszając, aż jajko się zetnie. Zestawić patelnię z ognia, dodać parmezan, wymieszać. Na koniec wrzucić ugotowany makaron i jeszcze raz wymieszać. Gotowe.
10 minut kręcenia łyżką, a efekt doskonały. Jest to naprawdę fajne i szybkie danie na chłodny, wiosenny dzień.

Smacznego :)

2 komentarze:

  1. szpinak... raz w życiu tylko jadłem we Wrocławiu w jakiejś knajpie. Nie wiem czy to po tym czy jak, ale miałem rewolucje żołądkowe... Więcej chyba nie spróbuję :P

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm, zależy w jakiej formie jadłeś ten szpinak. Kiedyś popularny był smażony, podawany w formie zielonej papki (nie powiem, z czym mi się to kojarzyło). Taki dla mnie był zupełnie nieprzyswajalny ;) Natomiast odrobina w sosie, lub trochę liści do sałatek jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

 

Designed by Światłoczuła & LEW21. Powered by Blogger