Swiatloczula.eu

środa, 7 lipca 2010

Reszel - miasteczko spod znaku ślimaka

Wybory za nami, ich efekt na szczęście daje jakąś nadzieję... Można odetchnąć i pomyśleć o wakacjach. O swoich wakacyjnych planach pisać nie będę, żeby nie zapeszać ;)
Powiem tylko jedno, jak wszystko się uda, będzie masa zdjęć, mam nadzieję, cudownych :)

Odliczając dni do wyjazdu i przebierając już troszkę nogami, przeglądałam zdjęcia z poprzednich lat i trafiłam do Reszla.

Byłam tam kilka lat temu, wprawdzie za krótko, żeby go dobrze poznać, ale wystarczająco, żeby się w nim zakochać.

To moje drugie magiczne miejsce po Kazimierzu Dolnym. Co prawda Reszel nie jest tak pięknie położony, ale pod pewnym względem ma nad Kazimierzem niewątpliwą przewagę. Tam prawie nie ma ludzi! Kocham takie miejsca. Miejsca w których czas się zatrzymał, życie toczy się leniwie i nikt nigdzie się nie spieszy...







Przypomina Wam coś ostatnie zdjęcie? ;> Jeśli nie, zapraszam do wpisów Kazimierz Dolny - klezmerskie klimaty i Rasnov - średniowieczny zamek chłopski.

Slow Life to coś, co tygryski lubią najbardziej ;)
W dzisiejszych czasach ciągle gdzieś się spieszymy, mamy tysiące spraw do załatwienia...
Z czasem robi się to nie do ogarnięcia i wtedy trzeba zwolnić, bo inaczej odbije się to na naszym ciele, albo co gorsza - umyśle...
I stąd narodziła się idea Slow Life, za nią poszły Slow City, Slow Food i jeszcze jedno Slow, ale to nie ten blog ;)

Jeden ze znawców idei Slow Life powiedział:
Jedyną pewną rzeczą jest to, że wszystko się zmienia. Tempo zmian wzrasta. Jeśli nie chcesz wypaść z obiegu, lepiej przyspiesz – takie przesłanie niesie współczesny świat. Tymczasem warto pamiętać, ze nasze podstawowe potrzeby nigdy się nie zmienią. Potrzeba bycia zauważonym i docenionym. Potrzeba przynależenia do grupy, bliskości, opieki czy wreszcie odrobiny miłości! Wszystkie te potrzeby możemy realizować jedynie w niespiesznej relacji z drugim człowiekiem. Przeciwstawiając się globalnym zmianom, musimy na nowo odkryć spokój, refleksję i jedność. W ten sposób odnowimy nasze życie.

I właśnie tego, w ten letni czas Wam życzę :)

PS. Więcej zdjęć z Reszla znajdziecie w mojej świeżo założonej, jeszcze ciepłej galerii. Serdecznie zapraszam i pozdrawiam wakacyjnie wszystkich czytelników tego bloga :)

3 komentarze:

  1. Już wczoraj czy przedwczoraj po obejrzeniu zdjęć na Flick mówiłem, że urokliwe miejsce. Oczywiście sądząc po fotografiach. Zamek pierwsza klasa, no i sam klimat... Pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja mieszkam w małej miejscowości i Slow Life to jakiś element całej filozofii życia wokół tej okolicy. Czasami człowiek gdzieś się zapędzi, ale w każdej chwili jest czas i mozliwosć, żeby zwolnić... odpowiednio.

    OdpowiedzUsuń
  3. @Łukaszu, te zdjęcia to pikuś, miałam mało czasu a i sprzęt taki sobie. To trzeba zobaczyć własnymi oczami, pobyć tam, poczuć ten klimat...

    @Papo, znaczy - pięknie mieszkasz! I fajnie, że to doceniasz :)
    Często ludzie wstydzą się swoich małych miejscowości, mają kompleksy z tym związane... Zupełnie bez sensu.

    OdpowiedzUsuń

 

Designed by Światłoczuła & LEW21. Powered by Blogger