Swiatloczula.eu

poniedziałek, 29 listopada 2010

Zimowe tortille prawie jak z nad Morza Śródziemnego ;)

No i przyszła. Wcale za nią nie tęskniłam, ale jak już jest, to trzeba ją jakoś przetrwać. Uwielbiam zimę, ale nie w mieście. Na dodatek w tym roku zrobiła prawdziwe wejście smoka. Warszawa stoi, komunikacja leży, więc lepiej się nie ruszać z domu. A że dzisiaj Andrzejki, to trzeba sobie jakoś dogodzić.

Składniki których użyłam kojarzą mi się z Morzem Śródziemnym, jeszcze mam w oczach całe pola drzewek oliwkowych w Chorwacji. Stąd ta nazwa, bo przecież musiałam je choćby dla siebie jakoś nazwać, bo pomysł jak zwykle powstał pod wpływem chwili i zawartości lodówki ;)



Składniki:
4 gotowe placki (ja kupuję te mniejsze), 3 garście młodych listków szpinaku, kilka szt. suszonych pomidorów z zalewy, 10-15 szt. czarnych oliwek, ok. 10 dag sera Feta, ząbek czosnku, kawałek białej części pora, 1/4 dużej, czerwonej papryki, oliwa z oliwek.

Sposób wykonania:
Jak zwykle bardzo prosty :)
Listki szpinaku umyć, wysuszyć, obciąć ogonki, pokroić w poprzek w paski szerokości ok. 1 cm. Suszone pomidory pokroić dość drobno, oliwki na ćwiartki, Fetę pokruszyć, czosnek drobno posiekać, pora przekroić wzdłuż na pół i pokroić na cieniutkie półplasterki, paprykę w cienkie paseczki.
Wszystko skropić oliwą i wymieszać.
Tortille obficie nafaszerować nadzieniem (szpinak po podgrzaniu bardzo traci na objętości), ciasno zwinąć i pomalutku obsmażyć na grillowej patelni. Zalecam ostrożność, bo szybko się przypalają, a ze względu na farsz, wymagają dość długiej obróbki termicznej - ok 10 -15 min.
Delikatnie nasmarowane oliwą, znakomicie też przyrządza się je na grillu.
Niestety do lata ciągle daleko... Jednak po takim posiłku troszkę się humor poprawia :)

Smacznego

2 komentarze:

  1. Doskonały przepis, doskonałe zdjęcie i w ogóle świetny blog.

    Pozdrawiam i czekam na więcej :)
    R.

    OdpowiedzUsuń

 

Designed by Światłoczuła & LEW21. Powered by Blogger