Swiatloczula.eu

środa, 2 lutego 2011

Kapuśniak inaczej, czyli gołąbkowa ;)

Uwielbiam kapustę faszerowaną, po swojsku nazywaną gołąbkami. Nawet zrobiłam ją 2 czy 3 razy, niestety, cierpliwość nie jest moją mocną stroną. Obgotowywanie kolejnych warstw liści kapusty, zdejmowanie ich na gorąco jest ponad moje możliwości. Zawsze się przy tym musiałam poparzyć :(
W komentarzu do barszczyku Temawa wspomniała o kapuście swojej babci, no i zaczęły łazić za mną te gołąbki. Trzeba było koniecznie coś wykombinować, no i wykombinowałam, gołąbkową. Smakuje dokładnie tak samo, a roboty nieporównywalnie mniej :)



Składniki:
1 kg karkówki, pół główki słodkiej kapusty, 0,5 l przecieru pomidorowego, 4 cebule, 3 jajka, 2-3 czerstwe kajzerki, 2-3 łyżki tartej bułki, sól, pieprz ziarnisty, ziele angielskie, listki laurowe, olej z pestek, 1 łyżka mąki.

Sposób wykonania:
Duży, 5 - 6 litrowy gar napełniamy do ok 3/4 objętości wodą, wrzucamy małą garść pieprzu ziarnistego, kilka ziaren ziela angielskiego, kilka liści laurowych i płaską łyżkę soli, stawiamy na ogniu i doprowadzamy do wrzenia. Kapustę niezbyt drobno szatkujemy, wrzucamy do gara i gotujemy do miękkości.

Kajzerki moczymy w zimnej wodzie. W tak zwanym międzyczasie karkówkę i 2 obrane cebule kroimy w grubą kostkę i przepuszczamy przez maszynkę, Dobrze odciśnięte kajzerki mielimy jako ostatnie, żeby nic z dobrego mięska nie zostało w maszynce.

Następnie do miski z mielonką wbijamy jaja, dodajemy płaską łyżkę soli (znaczy ja tyle dodaję), sporo świeżo mielonego pieprzu, ścieramy trochę gałki muszkatołowej i całość dokładnie wyrabiamy. Koniecznie ręką, bo łyżką nigdy się tak ładnie nie połączy. Z wyrobionej masy formujemy zgrabne kulki i wrzucamy je do gara z miękką kapustą. Od ponownego wrzenia gotujemy całość jeszcze ok. 10 min, pod koniec wlewamy przecier pomidorowy.

Na patelni przygotowujemy cebulową zasmażkę, najpierw rumienimy cebulę, następnie dodajemy mąkę, chwilkę razem smażymy, a na koniec rozprowadzamy ją zimną wodą (szczegółowo opisałam to w przepisie na zupę z czerwonej soczewicy).
Gotową zasmażkę dodajemy do zupy i całość gotujemy jeszcze chwilkę delikatnie mieszając, aż zgęstnieje.
Gołąbkową podajemy z ziemniakami, ryżem lub makaronem, albo po prostu z chlebem, też smakuje pysznie. Szkoda, że nie mogę tu załączyć jeszcze zapachu, że o smaku w ogóle nie wspomnę ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 

Designed by Światłoczuła & LEW21. Powered by Blogger