Swiatloczula.eu

poniedziałek, 28 marca 2011

Warszawa - Żoliborz (Joli Bord), czyli po prostu Piękny Brzeg

Wreszcie przyszła. Co prawda nieco później niż ta kalendarzowa, ale dziś już naprawdę czuło się ją w powietrzu. Jeszcze tylko niech spadnie trochę deszczu, a wybuchnie z całą swoją zieloną mocą. Już nie mogę się doczekać długich spacerów i wycieczek rowerowych. Uwielbiam je, nawet jeśli ograniczają się tylko do tej paskudnej Warszawy.

Dlaczego paskudnej? To proste.
Niemal codziennie spotykam takie opinie o Warszawie. Co najciekawsze, z reguły wygłaszają je przyjezdni i to tacy, którzy przyjechali za chlebem. Nie będę tu opisywać ich zachowań, mimo, że pozostawiają dużo do życzenia, ale chciałabym dać im drobną wskazówkę. Jak już tu jesteś drogi gościu, to zanim zaczniesz narzekać, rusz dupę i postaraj się choć trochę poznać to miasto. Tylko z tej prawdziwej strony. Odpuść sobie Złote Tarasy i Arkadię, wsiądź w metro i przyjedź na Żoliborz. To jest prawdziwa Warszawa, dla mnie wręcz magiczna.



Oczywiście, jest więcej takich miejsc i wkrótce postaram się je tu przedstawić.

I jeszcze jedno. Nie rozumiem takiego krytykowania. Byłam już naprawdę w wielu miastach Polski i nie tylko, i o żadnym nie śmiałabym powiedzieć, że jest okropne.
Tak to już jest, że każde miasto na świecie, ma swoje lepsze i gorsze strony. Ja zawsze szukam tych lepszych :)

1 komentarz:

  1. :) a mnie Warszawa kojarzy się głównie z Okęciem, gdy do niej wjeżdżam to od razu myślę o dalekich i długookresowych wyjazdach... tak sobie marzę. Jeden z wyjazdów do Wa-wy, gdy oprowadzał mnie gościnnie Pan Zygmunt Ostrowski, wspominam jako jeden z tych najlepszych. Poza tym chętnie poznam ją lepiej :) i czekam na następne Twoje wpisy ze zdjęciami :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

 

Designed by Światłoczuła & LEW21. Powered by Blogger